Firma przyjazna matce
27.07.2009.
Powrót do listy aktualności »e-Kobiety.pl
Co to znaczy firma przyjazna matce?
Firma przyjazna matce to firma, w której pracownica nie boi się podjąć decyzji o zostaniu mamą z obawy, że nie będzie miała do czego wracać po urlopie macierzyńskim. To taka, w której warunki pracy nastawione na ułatwianie matkom godzenia obowiązków pracowniczych i rodzicielskich.
Jako dyrektor personalny mogę powiedzieć, że z punktu widzenia pracodawcy jest to temat dość trudny. Stworzenie firmy przyjaznej mamom wymaga dużej elastyczności po obydwu stronach kontraktu, czyli zarówno pracodawcy jak i pracownika. Dawno minęły czasy przerostów zatrudnienia, gdy zniknięcie jednej osoby na kilka miesięcy nikomu nie robiło różnicy.
Roszady personalne w firmach, które mają ambicje być firmami przyjaznymi matkom są więc na porządku dziennym. Wszystkie puzzle układanki personalnej muszą być na swoim miejscu, by możliwa była kontynuacja działalności operacyjnej. Do tego jednakże potrzebna jest współpraca, zaufanie i uczciwość po obydwu stronach.
Ważne jest przede wszystkim określenie ram czasowych przewidywanej nieobecności, rzetelne przekazanie obowiązków zastępującej osobie, określenie daty powrotu do pracy - te działania umożliwiają firmie przygotowanie się do tej nieobecności i opracowanie planu zastępstw. Chyba najważniejsze jest, aby zbudować taką atmosferę zaufania w pracy by pracownica z odpowiednim wyprzedzeniem zgłaszała fakt zajścia w ciążę. Pozwoli to pracodawcy z wyprzedzeniem zaplanować zastępstwo, bez nerwowych działań.
Pracodawca zawsze bowiem stoi w takiej sytuacji przed trudnym wyzwaniem zapewnienia realizacji celów biznesowych firmy w sytuacjach nieprzewidywalnych zmian personalnych i oczywiście jego obowiązkiem jest wszelkie ryzyko minimalizować.
Jak wpływa na efektywność kobiet, ich zaangażowanie i poczucie identyfikacji z firmą, straszenie przez pracodawcę możliwością zwolnienia w przypadku gdy zdecydują się na macierzyństwo Jakie jest morale zespołu, który widzi nieetyczne działania podejmowane przez pracodawcę w stosunku do kobiet w ciąży czy wracających z urlopu macierzyńskiego do pracy To pytania retoryczne. Każdy pracodawca, który chce stworzyć przyjazne miejsce pracy dawno już sobie na nie odpowiedział.
Firma przyjazna matceNa jakie ułatwienia młode mamy mogą liczyć w pracy
O przestrzeganiu przepisów prawa pracy nie wspominam, bo uważam to za rzecz oczywistą. Choć spotykając pracowników różnych firm wiem, że niestety ciągle w Polsce nie jest to oczywiste, zwłaszcza w małych firmach.
Młode mamy mogą liczyć w firmie na różne ułatwienia nie zagwarantowane przepisami prawa, takie jak praca na niepełny wymiar czasu pracy, elastyczny czas pracy (czyli możliwość dogodnego dla siebie rozpoczęcia i zakończenia pracy w ramach swojego wymiaru czasu pracy), dodatkowy płatny urlop po powrocie z urlopu macierzyńskiego czy pokój dla karmiącej mamy.
Są firmy, w których możliwe jest wprowadzenie pracy zdalnej czy organizowania firmowego przedszkola, jednakże ze względu na wysoki koszt wdrożenia takich rozwiązań jest to wciąż rzadkość na polskim rynku.
Najcenniejsze ułatwienia - wbrew pozorom - nie wymagają wcale zmian systemowych, a raczej serca i ludzkiego podejścia. To najbardziej wpływa na komfort i spokój mamy w pracy, a za tworzenie takiej atmosfery odpowiedzialni są przede wszystkim bezpośredni przełożeni. Kultura organizacyjna firmy odgrywa tu ogromną rolę, ale nie buduje się jej z dnia na dzień. Tak jak nie buduje się z dnia na dzień zaufania.
Czy pracodawcy opłaca się pomagać rodzicom godzić rodzicielstwo z pracą zawodową
Macierzyństwo to nie dżuma, którą znamy tylko z telewizji, ale zdarzenie obarczone statystycznie dużą szansą wystąpienia. I tak jak na inne sytuacje, które pracodawca przewiduje prowadząc swój biznes, także i na tą powinien być przygotowany. Firmie zawsze opłaca się wychodzić naprzeciw rodzicielstwu, ponieważ nie jest to zjawisko odosobnione i wręcz nie sposób go uniknąć.
Dlatego mądry pracodawca przewiduje i przygotowuje się na okoliczność potencjalnych nieobecności związanych z macierzyństwem czy rodzicielstwem, tak jak i każdych innych. Nikt nie da mu gwarancji, że jego "niezastąpionego" pracownika, na przykład, nie potrąci za tydzień samochód. To na pracodawcy ciąży obowiązek przejęcia na siebie ryzyka związanego z prowadzeniem operacyjnej działalności firmy, nie na pracowniku. A postępując uczciwie i lojalnie wobec osób pełniących role rodzicielskie, ułatwiając godzenie pracy z życiem rodzinnym zyskuje tym samym oddanych pracowników. Młode mamy potrafią docenić to, co się dla nich robi i odwdzięczyć się także lojalnością i zaangażowaniem.
Czy nie lepiej zatrudnić kogoś bez małego dziecka, które może często chorować
Uważam, że większość pracowników ceni sobie pracę i nie ulega łatwej pokusie brania "opieki" na chore dziecko dziesięć razy w roku. W przeważającej większości wypadków pracownicy organizują sobie opiekę dla dziecka, więc pokutująca kiedyś teoria, że młode mamy często korzystają ze zwolnień na dziecko nie ma potwierdzenia w rzeczywistości.
Jeżeli u jakiegoś pracownika ma to często miejsce, można zadać sobie pytanie o powód takiej sytuacji. Może wynikać ona z braku zaangażowania w pracę. Gdy w czasie jego kariery w firmie pojawiły się jakieś błędy w zarządzaniu, które sprawiły, że złożył on wewnętrzne wypowiedzenie, wtedy często i chętnie będzie korzystać z okazji by odpocząć od pracy. Zawsze warto wtedy grać w otwarte karty i zapytać takiego pracownika czy i jak firma może mu pomóc pogodzić życie rodzinne z pracą.
Powtarzające się, częste i nieprzewidywalne nieobecności dezorganizujące pracę firmy są podstawą do rozwiązania stosunku pracy, ale jest to ostateczne rozwiązanie. Pracodawca powinien przede wszystkim wykazać dobrą wolę i zapytać o powód tych nieobecności, zaoferować swoją pomoc w takim zakresie w jakim może ją dać i uświadomić pracownikowi jak ważny jest dla firmy i jakie konsekwencje firma ponosi z powodu jego nieobecności.
Dla wielu przełożonych te konsekwencje wydają się tak oczywiste, że nie zaprzątają sobie głowy by tłumaczyć je pracownikom. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że po takich rozmowach wielu nadużywającym zwolnień pracowników spojrzało na swoją rolę w firmie z innej perspektywy.
Polityka zatrudniania pracowników bez dzieci - nawet gdyby była możliwa do zrealizowania - miałaby małe szanse na sukces. Nigdy nie wiadomo kiedy nowo zatrudniona pracownica nie będzie w ciąży, więc ryzyko nieobecności - i to tej długiej jest jeszcze wyższe. Chyba że chcemy świata biznesu bez kobiet, ale do tego bym nie zachęcała... :)


